Czy Marzenia Mają Sens?

„Marzenia, marzenie….” – co właściwie oznacza to określenie? Słowo znane i jednocześnie tak wielkie, co właściwie nic nie znaczące.
Gdybyśmy spytali przeciętnego człowieka co ono oznacza albo czym dla niego są marzenia – było by wiele wersji odpowiedzi ale i rozbieżność była by ogromna.
A najpierw zdziwienie i podejrzenie czy nie „świrujemy” lub nie robimy z kogoś wariata.
W przestrzeni publicznej „fruwają” powiedzenia, slogany czy pytania typu: „jakie masz marzenia?”, „nie rezygnuj ze swoich marzeń”, „chwytaj marzenia”, „dogonić marzenia” i wiele innych.
Ale gdyby każdy z nas postawił sobie poważnie pytania:
1. Co to są marzenia(e), 2. Czy mam marzenia, 3. Po co są marzenia, 4. Jak wykorzystać nasze marzenia
I spróbowali rzetelnie na te pytania odpowiedzieć, pewnie za każdym razem powstał by materiał na ciekawe opowiadanie a nawet książkę.
Wyświechtane pojęcie czy wart analizy termin psychologiczny?
Otóż odpowiadając na pierwsze pytanie “Co to są marzenia” – możemy pokusić się o taką – skrótową rzecz jasna – odpowiedź.
Marzenia to nic innego jak nasze myśli, które przenoszone są na falach naszej wyobraźni w rejony niedostępne dla nas “tu i teraz”.
To rejony naszego błogostanu, sfera spełnienia, sukcesu czy nawet strefa szczęśliwości.
Dla każdego marzenie wygląda inaczej i przybiera inny kolor, kształt, postać, czy stan. Każdy człowiek ma marzenia bo one są wpisane w istotę człowieczeństwa.
Każdy z nas podświadomie dąży do czegoś większego, lepszego, wspanialszego nie zdając sobie z tego nawet sprawy.
I to właśnie jest odpowiedź na pytanie 2 “Czy mam marzenia”.
Tak powstają w naszej podświadomości zręby czegoś co właśnie jest potocznie nazywane marzeniami.
Często traktowane z przymrużeniem oka czy pobłażliwie a nawet wyśmiewane.
Ale one powstają i są w nas czy tego chcemy czy nie i tego faktu nikt nie jest w stanie zmienić.
Zupełnie inną sprawą jest, czy ten fakt potrafimy wykorzystać, wydobyć je z naszej podświadomości ze sfery “marzycielstwa”, ubrać w materialne szaty i nadać im realną postać.
Wstańmy więc z naszego fotela bo się w nim zasiedzimy i obudźmy nasze marzenia.
Bo jak powiedział ktoś znany: “Kiedy odróżnić prawdziwe marzenia od snów – otóż wtedy masz marzenia, kiedy usiądziesz w fotelu i po pięciu minutach zerwiesz się do…. bo cię w dupsko będzie parzyć.”
Nie pozwól zatem aby Twoje marzenia zostały tylko w wyobraźni albo w snach. Poderwij się z fotela!
c.d.n wkrótce 2.część, gdzie powiem po co są marzenia i jak je wykorzystać
praktycznie dla siebie – kolejny odc.: Marzenia i co dalej?